czwartek, 14 marca 2013

Rozdział 19

Heyoł! Ostatnio sporo chorowałam, więc rozdział dodaję dopiero teraz.
1. Pamiętajcie, by CODZIENNIE głosować na Big Time Rush w Kids Choice Awards 2013! Jeśli nie TU, to wystarczy na tt napisać w tweecie #KCA #VoteBTR i już mamy jeden głos oddany :) 1 RT=1 Vote! Pomóżmy naszym idolom wygrać! Ja tam codziennie spamuje (mój tt: @Epic40713354) xD 
2. Nie możemy zapomnieć również o Carlosie! On również jest nominowany! Tak więc #KCA #VoteCarlos na tt lub głosujcie TU
3. Tylko nie piszcie jednego i drugiego razem, bo głos się wtedy nie liczy! Albo #KCA #VoteBTR albo #KCA #VoteCarlos :D
4. A co do bloga, to chciałabym Wam przypomnieć, że Zuza jeszcze nikomu nie powiedziała, iż rozstała się z Bartkiem! 
A teraz zapraszam na rozdział ;**
 
Rozdział 19

- Puk, puk. – powiedziałem, wchodząc bez pukania do pokoju Kendalla.

- Czego? – mruknął niewyraźnie w poduszkę.

- Podnoś zwłoki, musimy pogadać. – zwróciłem się do niego, podchodząc do okna i odsłaniając zasłony. Porażony słońcem blondyn burknął coś tylko niezadowolony i odwrócił głowę w drugą stronę.

- Wstawaj młody! Szkoda dnia! – mówiąc to, usiadłem na nim.

- Po pierwsze: jaki młody? A po drugie: jak mam wstać, skoro na mnie siedzisz?! – był już trochę zirytowany.

- Jestem starszy o rok, więc mogę mówić do ciebie młody, a siedzę na tobie, bo może to cię zmobilizuje do podniesienia się z łóżka. – spokojnie udzieliłem mu odpowiedzi.

- No to ci się udało. Złaź ze mnie, bo nie mogę oddychać! Miażdżysz mnie! – ledwo krzyknął. Gdy to zrobiłem, chłopak wreszcie się wyprostował, oddychając głęboko.

- Teraz możemy spokojnie pogadać. – zająłem miejsce naprzeciwko niego.

- Jupi… - odchylił głowę do tyłu i zamknął oczy.

- Oj, proszę o więcej entuzjazmu! – zagadnąłem wesoło.

- Zadowól się tym, co masz teraz, albo wio mi stąd. – odparł, nie zmieniając pozycji.

- Dobra, dobra.. Coś ty taki drażliwy..

- Przejdź do rzeczy, ok? – popędził mnie.

- No problemo! A więc co jest powodem tego, że zachowujesz się jak zombie? – chciałem go jakoś samego nakłonić do zwierzeń.

- Po prostu mam gorsze dni. – odpowiedział.

- Bo? – nie dałem za wygraną.

- A co cię to obchodzi?! – prychnął, wreszcie na mnie patrząc.

- Bo jesteś moim przyjacielem, bo martwię się o ciebie, bo chcę ci pomóc, bo nie mogę patrzeć, jak się męczysz. Mam wymieniać dalej?

- Nie trzeba.. – odparł już spokojniej. Chwilę bił się z myślami, po czym westchnął i zerkając w moją stronę powiedział:

- Chodzi… chodzi o Zuzę.

- A dokładniej? – drążyłem.

- Nie dasz mi spokoju, prawda? – pokręciłem głową, a on lekko się uśmiechnął. – Chyba się… zakochałem. – wyrzucił to z siebie, a ja tylko z zadowolenia klasnąłem w ręce i zacząłem tańczyć po pokoju.

- Co ci odwala, Henderson? – spojrzał na mnie dziwnie.

- Po prostu cieszę się! Cieszę się, że wreszcie otwarcie się do tego przyznałeś! – zaśmiałem się z jego miny. – Tylko szkoda, że mi, a nie jej.

Nagle drzwi się otworzyły i do środka weszła Gabi.

- Podnoś zwłoki, Kendall. – zwróciła się do niego.

- Ależ wy do siebie pasujecie. – mruknął z nutką ironii, na co ja się tylko wyszczerzyłem. – Puka się. – powiedział, wstając.

- Puk, puk. – popukała go w czoło, po czym mocno przytuliła.

- Hej! Mam być zazdrosny? – zażartowałem, jednocześnie zdziwiony jej zachowaniem nie mniej niż blondas.

- Niee.. Ja tylko spełniam polecenie. – odrzekła, odsuwając się od chłopaka.

- Kogo? – Kends spojrzał na nią, nic nie rozumiejąc (tak jak ja).

- Zuzy. – odparła, jakby to było oczywiste, a on jakoś zmienił się na twarzy. – Kazała was wszystkich wyściskać, to to robię, co nie? – mówiąc to, podeszła do mnie i również przytuliła. – A to taki bonus. – dodała i pocałowała mnie. Gdy uśmiechnięci się od siebie oderwaliśmy, Gabi skierowała się do drzwi i zamknęła je za sobą.

- O czym my tu.. A tak. Coś mówiłeś. – oboje z powrotem opadliśmy na łóżko.

- Muszę to powtarzać? – spytał.

- Ale co? – udawałem, że nie wiem o co chodzi.

- Ehhh.. No zakochałem się w niej, ok? – odpowiedział.

- Ale w kim? – bawiło mnie denerwowanie go xD

- W Matce Teresie, wiesz?! – zirytował się. – No to chyba oczywiste, że w Zuzce!

- Nawet nie wiesz jak oczywiste. – zaśmiałem się.

- No to co się do cholery głupio pytasz?!

- Ej, spokojnie. Nie ma co się tak unosić. – „dobra, może już na dzisiaj wystarczy drażnienia go” – pomyślałem.

- Tylko, że ja już zaczynam wariować. Ciągle o niej myślę, a ona mnie olewa. Nie zadzwoniła, ani nie napisała ani razu od jej wyjazdu. Nawet nie wiadomo, czy wróci! A do tego wszystkiego ma chłopaka. Sam nie wiem, co robić. – schował twarz w dłonie.

- No na pewno nie możesz tak tu siedzieć całe dnie. Powinieneś się gdzieś przejść, a nie kisić się w dusznym pokoju, gdy na niebie takie piękne słońce. A jak na serio ci na niej zależy, to zawalcz o nią, a nie, jak to określiła Gabi, czekasz na zbawienie! – doradziłem mu.

- Czyli ona też to zauważyła? – spojrzał na mnie.

- Stary, wszyscy to zauważyli! I wszyscy wam kibicujemy i trzymamy kciuki. – klepnąłem go po przyjacielsku w plecy i uśmiechnąłem się, co on odwzajemnił.

- Dzięki. Za tę rozmowę i za dobre rady. – powiedział.

- Nie ma za co. W końcu co ty byś beze mnie zrobił? – odparłem wstając.

- Pewnie żyłbym w spokoju, bo nikt by mnie nie denerwował. – stwierdził.

- Taa.. W sumie masz rację. Jak ty ze mną wytrzymujesz?

- Też się zastanawiam. – zaśmiał się, a ja razem z nim. Wyszedłem od niego zadowolony z przebiegu rozmowy. Udałem się do swojego pokoju. Od wejścia zaatakowała mnie Gabi.

- No i co?

- Co co? – zdziwiłem się.

- No jak co co! Rozmowa! – niecierpliwiła się.

- Co?? o_O

- Gówno! – zdenerwowała się chyba.. – No jak tam rozmowa z Kendallem! – wyjaśniła.

- Aaaa.. To. – skapnąłem się wreszcie, o co jej chodzi.

- Faceci.. – pokręciła z dezaprobatą głową i wywróciła oczami.

- Ej! – oburzyłem się. – Bo nic ci nie powiem! – zagroziłem.

- No weź! Loguś! Skarbie! Kochanie ty moje! Chodź, usiądźmy. Pogadamy na spokojnie. – pociągnęła mnie za rękę na łóżko, przemawiając już łagodnie.

- Teraz to skarbie! – śmiać mi się chciało, ale udawałem obrażonego. Usiadłem do niej tyłem.

- No proszę. – przytuliła się do mnie od tyłu i oparła głowę o moje ramię.

- No nie wiem.. – zastanawiałem się. Wtedy dziewczyna zwinnym ruchem wskoczyła mi na kolana i obejmując za szyję, czule pocałowała.

- I co teraz powiesz? – spytała wesoło, odrywając się ode mnie.

- Nic. – posmutniała. – Zajmę się czymś innym. – uśmiechnąłem się do niej i tym razem to ja ją pocałowałem. Mógłbym tak trwać wiecznie!

***

Nikomu nie powiedziałam, że wracam. Chciałam, żeby mieli niespodziankę! Karolina czekała na mnie z walizkami na dole. Miałyśmy spotkać się z Wesley’ami dopiero na lotnisku. Rozejrzałam się jeszcze raz po pokoju, w którym tyle rzeczy się wydarzyło. To tutaj opłakiwałam pierwsze rozstanie, tutaj urządzałyśmy wiele epickich „babskich wieczorów”, tu zwierzałyśmy się sobie z naszych sekretów. Westchnęłam na te wspomnienia, po czym chwyciłam walizki z resztą moich rzeczy (część mam już w LA) i zeszłam na dół. Dość szybko dojechałyśmy na lotnisko. Pierwsi lecieli Tom, Kamil i Karolina.

- Jak ty tam wytrzymasz z dwoma facetami! – zwróciłam się współczująco do siostry.

- Hej! – odparli jednocześnie.

- Za to ty będziesz z czterema! – zaśmiała się Karolinka.

- Ale ja będę z dziewczynami! Ha! – przekomarzałam się dalej.

- Przypominam, że często odwiedza mnie Vanessa. – wtrącił się Kamil. (dop.aut. Nie pamiętam, czy pisałam jak ma na imię dziewczyna Kamila, więc niech będzie Vanessa :])

- Dzieci, skończcie już. – poprosił wujek Tom.

- Dobra. Pożegnajmy się lepiej. – uśmiechnęłam się do nich, co wszyscy odwzajemnili i złączyliśmy się w grupowym uścisku.

- A więc się nie spóźniłam. – sapnęła zdyszana ciocia, która znikąd pojawiła się obok nas.

- Co się stało? Ktoś cię gonił? – wujek parsknął śmiechem.

- Hahaha. Bardzo śmieszne. – odrzekła z ironią. – Biegłam, żeby zdążyć was pożegnać, ale widzę, że niepotrzebnie. – udała obrażoną i odwróciła się w stronę wyjścia z lotniska.

- Mamuś! Zaczekaj! – podbiegł do niej Kamil i rzucił się jej na szyję, przez co prawie się przewrócili.

- Uważaj stary koniu! Własną matkę zgnieciesz! – zaśmiała się, a chłopak ją puścił, całując w policzek. Odsunął się i spojrzał na nią z uśmiechem.

- Ehh.. Chodź tu! – przyciągnęła go do siebie i mocno przytuliła. – Kiedy mnie znowu odwiedzisz? Tym razem z dziewczyną? – zapytała radośnie.

- Postaram się jak najszybciej, obiecuję.

- Trzymam cię za słowo. – odkleili się od siebie i ciocia poczochrała mu włosy.

- Maaamooo! – zajęczał, poprawiając fryzurę, a my się zaśmialiśmy. Potem już żegnał się każdy z każdym. Najdłużej rozstawałam się z Karoliną. Pocieszałam się, że może niedługo się zobaczymy. Przynajmniej taką mam nadzieję. Ostatni był Kamil.

- Musisz mi koniecznie przedstawić Vanessę. – uśmiechnęłam się do niego.

- A ty mi Kendalla. – odwdzięczył się tym samym.

- Czemu akurat jego?

- Oj weź nie udawaj! – szturchnął mnie w ramię. – Oby tylko cię nie skrzywdził, bo będzie miał ze mną do czynienia! – powiedział z poważną miną. Przytuliłam się do niego z całej siły.

- Dziękuję. – mówiąc to pocałowałam go w policzek.

- Ale nie ma za co! Jesteś dla mnie jak siostra! – zmierzwił mi włosy.

- Ej! Teraz to układaj! – wskazałam na swoją głowę.

- Dobra, dobra. – odparł ze śmiechem i poprawił mi fryzurę. – Proszę bardzo. Jest pięknie.

- Lepiej dla ciebie, żeby to była prawda! – pogroziłam mu palcem. Wtedy odezwała się znudzonym głosem spikerka, informując, iż pasażerowie lotu do Nowego Jorku muszą udać się na pokład. Przytuliłam chłopaka jeszcze raz i razem z ciocią machałyśmy całej trójce, dopóki nie zniknęli nam z oczu.

- To co. Ja się będę zbierać. – zwróciła się do mnie.

- A właśnie! Mam do ciebie prośbę. Przyjechałam tu samochodem, ale przecież nie wezmę go ze sobą do USA. Mogłabyś go stąd zabrać? – poprosiłam.

- Jasne! Nie ma problemu. – zgodziła się, więc z uśmiechem podałam cioci kluczyki i przytuliłyśmy się.
- Trzymaj się tam w tej Ameryce i wracaj szybko.

- A może mnie kiedyś odwiedzisz? – zaproponowałam, gdy się odsunęłyśmy.

- Może… Przemyślę to. Do zobaczenia kochana.

- Do zobaczenia. – pomachała mi jeszcze i zniknęła w tłumie. Do mojego lotu było jeszcze trochę czasu, więc udałam się do miejsca, w którym ostatnio często bywałam – do parku. Siedząc na ławce, tej samej co ostatnio, wpatrywałam się w wyryty przeze mnie napis „alone”. Nie czekając ani chwili dłużej wyciągnęłam z torebki pierwszy lepszy ostrzejszy przedmiot i dopisałam „never”. „Never alone”, gdyż zdałam sobie sprawę, iż mam jeszcze kochającą rodzinę i wierne przyjaciółki, na które zawsze mogę liczyć. Z nimi nigdy nie będę samotna J Niedługo wsiądę do samolotu i znowu się z nimi zobaczę! Już się nie mogę doczekać!
 
I jak Wam się podoba rozdział? Trochę końcówkę schrzaniłam, ale już nie miałam pomysłu. Sorki.. Myślę, że na następny nie będziecie aż tak długo czekać ^_^ Kocham Was wszystkich bardzo, bardzo mocno! ♥ Ps.: vote, Vote, VOTE!! :D

51 komentarzy:

  1. Nie ma to jak nieobecność? Hahaha... No.. Kendall wreszcie ruszył swoją dupę i wziął się do roboty. :D Zuza, come back to LA!! Woo Hoo! Kendall poruszaj jeszcze bardziej te zwłoki ^^

    czekam nn :***

    OdpowiedzUsuń
  2. To było boskie! Nawet niewiesz jek tęskniłam za tym opowiadaniem! Nie ,,znikaj" więcej na tak długo bo cię znajde i gołymi rękami udusze XD Rozdział boski i czekam nn;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, Kend, Kend, Kend...Kiedy ty jej to powiesz?! Mam nadzieję, że już niedługo! Log ty romantyku! :) Czekam na nn
    Majka ;***

    OdpowiedzUsuń
  4. Kendall.. Weź się w garść.. Błagam cię.. A Zuza ma wrócić do Los Angeles !!! No.. I rozdział cudny tak wgl ;) <333 Czekam na kolejny <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://liliandangel.blogspot.com/2013/03/rozdzia-vii.html zapraszam <33

      Usuń
    2. http://adussangelika.blogspot.com/2013/03/rozdzia-xlvii.html zapraszam <3

      Usuń
    3. http://liliandangel.blogspot.com/2013/03/rozdzia-viii.html zapraszam <3

      Usuń
    4. http://liliandangel.blogspot.com/2013/03/rozdzia-ix.html zapraszam :)

      Usuń
    5. http://adussangelika.blogspot.com/2013/03/rozdzia-xlviii.html zapraszam :)

      Usuń
    6. http://liliandangel.blogspot.com/2013/03/rozdzia-x.html zapraszam :)

      Usuń
    7. http://adussangelika.blogspot.com/p/jednorazowka-9.html zapraszam :)

      Usuń
    8. http://liliandangel.blogspot.com/2013/04/rozdzia-xi.html zapraszam :)

      Usuń
    9. http://adussangelika.blogspot.com/2013/04/rozdzia-xlix.html zapraszam

      Usuń
    10. http://liliandangel.blogspot.com/2013/04/rozdzia-xii.html

      Usuń
    11. http://adussangelika.blogspot.com/2013/04/rozdzia-l-niespodzianka.html zapraszam <3

      Usuń
    12. http://adussangelika.blogspot.com/p/smierc-pewnie-kazdy-z-was-kiedyso-niej.html zapraszam :)

      Usuń
    13. http://liliandangel.blogspot.com/2013/04/rozdzia-xiii.html zapraszam:)

      Usuń
    14. http://adussangelika.blogspot.com/2013/04/rozdzia-lii.html zapraszam:)

      Usuń
    15. http://liliandangel.blogspot.com/2013/04/rozdzia-xiv.html zapraszam:)

      Usuń
    16. http://adussangelika.blogspot.com/2013/05/rozdzia-liii.html zapraszam

      Usuń
    17. http://liliandangel.blogspot.com/2013/05/rozdzia-xv.html#comment-form zapraszam :)

      Usuń
    18. http://adussangelika.blogspot.com/2013/05/rozdzia-liv.html zapraszam :)

      Usuń
    19. http://adussangelika.blogspot.com/2013/05/rozdzia-lv.html zapraszam:)

      Usuń
    20. http://adussangelika.blogspot.com/2013/05/ah-te-hejty.html zapraszam.

      Usuń
  5. oo Henderson? ja byłam święcie przekonana że to Carlos xDD no ale cóż Carlos nie jest a z taki wredny fakt xD no Kendall wykrzycz to! "Kocham Zuze"!! nie nie żadną matke Teresa kolego xD Zuze!!! głodna jestem!! ale to inną drogą ... xD i tak ja też jestem chora od wtorku i pewnie schudłam nastęone 3 kilo xD babcia straszy mnie szpitalem i zastrzykami D: złuuooooo D:
    hahaha Gaba i Log umią sb dopiec xDD awwww słodkooo x33 yhyhyhy x33 ał ał mój nos xD tak on też się zachwyca xD ale za bardzo xD
    ooo Zuza wraca do LA je je jee :D do chłopaków :D ehem chłopaka ... hyhyhyh xD Kend będzie skakał z radość :D byle by z tej radości ściany nie zburzył xD hahahaha xD toooo czekam na nexxxta!!! :D PZDR :*

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie... TY WIESZ JAK NIE UMIAŁAM SIĘ DOCZEKAĆ... uważaj bo ci jeszcze uwieże że spieprzyłaś końcówkę....rozdział boski..... zazdroszczę weny...i czekam na nexta...
    http://1000metrownadziemia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział kochana! Chyba wiesz, że kocham czytać Twoje opowiadanie i w ogóle...
    No ale do rzeczy :)
    Uwielbiam sceny w domu chłopców. Są świetni i Kendall... :)
    Dobrze, że zuza jakoś chce się pozbierać ^^
    Pozdrawiam xoxo
    Special Girl
    www.specialgirl.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, świetny rozdział!! ;D ze zniecierpliwieniem czekam na nn iiii aż Kends z Zuzą bęą razem! :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, świetny rozdział!! ;D ze zniecierpliwieniem czekam na nn iiii aż Kends z Zuzą bęą razem! :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba głosować i to koniecznie! Jak nasi chłopcy nie wtgrają to się maksymalnie wścieknę... ;/ przecież wszyscy wiemy że to oni zasługują na nagrodę :3
    A Carlos wygra na pewno :D
    co do rozdziału: SUPER! Kendzio się przyznał, Zuza już nie ma chłopaka to mogą być razem i żyć dłuugo i szczęśliwie :3
    czekam na nn :*** i mam nadzieję że szybko on się pojawi :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale boskie!!!! Jedno wielkie: WOW!!!! ;*
    Jak fajnie, że Zuza wraca do LA, do wiadomo kogo... :D
    +Gabi i Logan są meega śmieszni, nie mogę z nich!^^
    Najbardziej rozczuliła mnie scena ze zmianą "alone" na "never alone". To było takie słodkie i wzruszające, ale prawdziwe. Dobrze, że Zuza się tak pozbierała trochę chociaż ;*
    Mega rozdział, przepraszam za nieobecność :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Na moim blogu już 30 rozdział...
    Zapraszam...
    http://life-is-beautiful-but-difficult.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. uuu Logie..
    A Kendall to kurna cwel jeden nie może po prostu podejść do Zuzy i jej pocałować??
    Tak jest prościej!
    Rozdział zarąbisty i czekam na nn;*

    PS

    zapraszam na moje blogi:

    * http://pocketsfullofstonesbtr.blogspot.com/

    * http://just-wanna-get-the-car-and-drive-away.blogspot.com/

    I prowadzę taką akcję by udostępniać gdzie się da fotki ze sterowcami Nicka, które przerobiłam.. Ponieważ BTR przegrało z 1D pewno jest im "trochę" przykro, no i Carlos też przegrał (ja to wgl się poryczałam jak się dowiedziałam) Chcę w ten sposób byśmy pokazały i wszystkim i BTR i Directioners jak bardzo Rushers kochają BIG TIME RUSH!!!

    więc tu masz link do sterowca z BTR:

    * https://twitter.com/RusherItMe/status/315773380496338946/photo/1

    a tu do sterowca z Carlito:

    * https://twitter.com/RusherItMe/status/315787268512174080/photo/1

    Bo w Rushers SIŁA!!!

    ~Lil

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do THE VERSATILE BLOGGER, wejdź i zobacz szczegóły: http://life-is-beautiful-but-difficult.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie tak z okazji świąt, mały prezent: rozdział 31 http://life-is-beautiful-but-difficult.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nominowałam cię do Libster Award, Szczegóły u nas: http://1000metrownadziemia.blogspot.com/2013/04/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. http://life-is-beautiful-but-difficult.blogspot.com/ 32 rozdział, więc ZAPRASZAM...

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział jest boski!!
    Chciałabym zobaczyć ich miny jak zobaczą Zuzę w domu, a szczególnie Kendalla.
    Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana to Liebster Blog Award. Więcej dowiesz się na http://bring-them-to-life.blogspot.com/p/nagrody.html :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominowałam cię do liebster blog award <3
    więcej u mnie:
    btr-friends.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award ! Więcej informacji na mishiranu-hito-btr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako, że nie znalazłam innego kontaktu do ciebie, pozostawiam ci tą wiadomość tutaj. Piszę pracę magisterską na temat fan fiction na blogach. Twój blog znalazł się w gronie blogów, które analizowałam na potrzeby pracy. Zwracam się, więc prośbą o wypełnienie krótkiej ankiety przeznaczonej dla autorów. Oto link:

    Ankieta dla autora

    Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hejka :) Zapraszam http://big-time-rush-and-girls.blogspot.com/ i oczywiście czekam niecierpliwie na rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Thanκs for ones marvelouѕ posting! Ӏ truly enjoуed reading it, yοu ωill
    be a great author. I will alwaуs bookmагk your
    blog аnd definіtelу ωill come baсk аt some point.
    I ωаnt tο enсourаge yourѕelf tο
    contіnue youг great wrіtіng,
    havе a niсе аfternoοn!


    Feel frеe to surf to my sіte - barkleysdogwash.ning.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Alcohol Fasting Cleanse Your Bodyification helps keep the body hydrated, and increases the rate
    that toxins are eliminated quickly.

    Take a look at my page ... web site

    OdpowiedzUsuń
  26. dodawaj szybciutko nexta, bo ciekawosc pozera mnie od srodka :) i ty nie masz pomyslu?! zeby wymyslic taka koncowke, musialabym nad nia pracowac pewnie ok. 3 godz.! :D Dobra, powaga: dodawaj nexta.
    pzd. :*

    OdpowiedzUsuń
  27. We're teaching kids in the neighborhood keeps fresh competition for any gamer which makes playing Pc Games much more challenging. Called Virgin Gaming, the company is likely to turn sour very fast! But as a love letter to old-school Disney animation? Harris goes on to take a back seat to his talented staff working on the pc games.

    my web blog: www.aeu-tecmap.net

    OdpowiedzUsuń
  28. Nooo pliiisssssss. Błagam dodaj następny rozdział bo już lipiec jest :D

    OdpowiedzUsuń
  29. http://big-time-rush-ciri.blog.onet.pl/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  30. Zostałaś nominowana do Libster Award! :D Więcej informacji u mnie na blogu ;) http://dream-about-big-time-rush.blogspot.com/p/libster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Dodaj wreszcie ten cholerny rozdzial bo ludzie czekają na niego a ty go nie dodajesz. Nie rozumiesz ze chcemy już kolejny rozdzial

    OdpowiedzUsuń